Codziennie coraz lepiej.. staram sie nie myśleć o Nim.. o wszystkich Jego obietnicach,które były kłamstwami.. Nie nawidzę go! NIE NAWIDZĘ! Ale dlaczego byłam w Niego taka wpatrzona? Myślałam,że to ideał, że jest inny..ten jedyny.. 2 lata byłam naiwna.. 2 lata cierpiałam.. a teraz mijają 2 miesiące jak sie do niego nie odzywam.. ehh.. pomyśleć,że pierwszy raz tak naprawdę sie zakochałam.. a nigdy nie było go przy mnie.. nawet kiedy chciałam sie zabić i wzięłam te pierdolone tabletki.. Widać jak mu zależało,prawda..?
ale już nigdy więcej nie pozwolę żeby ktoś mnie tak traktował, nie będę naiwna..
Faceci nie sa Nas warci.. może pisze jak pobita,ale tak naprawdę.. wszyscy są tacy sami.. wszyscy..
Nastrój:
![]()
The old me is dead and gone, the new me will be alright..